IX. STRZELEC.
Reading edition
Widziałem jak dzień cały pośród letniéj spieki Błąkał się strzelec młody; stanął nad strumieniem, Długo poglądał wkoło i rzecze z westchnieniem „Chcę ją widzieć nim kraj ten opuszczę na wieki,
„Chcę widzieć nie widziany”. Wtém leci z za rzeki Konna łowczyni strojna Diany odzieniem, Wstrzymuje konia, staje, zwraca się wejrzeniem Zapewne jechał za nią towarzysz daleki.
Strzelec cofnął się, zadrżał i oczy Kaima Zataczając po drodze gorzko się uśmiechał, Drżącą ręką broń nabił, dąsa się i zżyma,
Odszedł nieco, jakoby swej myśli zaniechał. Wtem dojrzał mgłę kurzawy, wzniesioną broń trzyma, Bierze na cel, mgła bliżej—lecz nikt nie nadjechał.