VIII. GRÓB POTOCKIÉJ.
Reading edition
W kraju wiosny pomiędzy rozkosznemi sady Uwiędłaś młoda różo! bo przeszłości chwile, Ulatując od ciebie jak złote motyle, Rzuciły w głębi serca pamiątek owady.
Tam na północ ku Polsce świécą gwiazd gromady, Dlaczegoż na téj drodze błyszczy się ich tyle? Czy wzrok twój ognia pełen nim zgasnął w mogile, Tam wiecznie lecąc jasne powypalał ślady?
Polko, i ja dni skończę w samotnéj żałobie; Tu niech mi garstkę ziemi dłoń przyjazna rzuci. Podróżni często przy twym rozmawiają grobie,
I mnie wtenczas dźwięk mowy rodzinnéj ocuci; I wieszcz samotną piosnkę dumając o tobie, Ujrzy bliską mogiłę, i dla mnie zanuci.