XVII. RUINY ZAMKU W BAŁAKŁAWIE.
Reading edition
Te zamki połamane zwaliska bez ładu, Zdobiły cię i strzegły o niewdzięczny Krymie! Dzisiaj stérczą na górach jak czaszki olbrzymie, W nich gad mieszka lub człowiek podlejszy od gadu.
Szczeblujmy na wieżycę, szukam herbów śladu; Jest i napis, tu może bohatera imię, Co było wojsk postrachem, w zapomnieniu drzymie, Obwinione jak robak liściem winogradu.
Tu Grek dłutował w murach Ateńskie ozdoby, Stąd Italczyk Mongołom narzucał żelaza, I Mekański przybylec nucił pieśń namaza.
Dziś sępy czarném skrzydłem oblatują groby, Jak w mieście, które całkiem wybije zaraza, Wiecznie z baszt powiewają chorągwie żałoby.