← Table of contents
Sonety Adama Mickiewicza

XIII.

Reading edition

Piérwszy raz jam niewolnik z mojéj rad niewoli, Patrzę na ciebie, s czoła nie znika pogoda, Myślę o tobie, z myśli nie znika swobodą, Kocham ciebie, a przecież serce mi nie boli.

Nieraz brałem za szczęście chwileczkę swawoli, Nieraz mię obłąkała wyobraźnią młoda, Albo słówka zdradliwe i wdzięczna uroda, Lecz wtenczas i rozkosznéj złorzeczyłem doli.

Nawet owę, gdy owę kochałem niebiankę, Ileż łez, jaki zapał, jaka niegdyś trwoga, I żal teraz na samę imienia jéj wzmiankę.

S tobą tylko szczęśliwy, s tobą, moja droga; Bogu chwała, że taką zdarzył mi kochankę, I kochance, że uczy chwalić Pana Boga.

Explore with AITake your curiosity a little further.

Reading settings