XVI. DOBRANOC.
Reading edition
Dobranoc! już dziś więcéj nie będziem bawili, Niech snu anioł modremi skrzydły cię otoczy, Dobranoc, niech odpoczną po łzach twoje oczy, Dobranoc, niech się serce pokojem zasili.
Dobranoc! s każdéj ze mną przemówionéj chwili, Niech zostanie dźwięk jakiś cichy i uroczy, Niechaj gra w twoim uchu, a gdy myśl zamroczy, Niech się mój obraz sennym źrenicom przymili.
Dobranoc! obróć jeszcze raz na mnie oczęta, Pozwól lica—Dobranoc—chcesz na sługi klasnąć? Daj mi pierś ucałować—Dobranoc, zapięta.
—Dobranoc, już uciekłaś, i drzwi chcesz zatrzasnąć. Dobranoc ci przez klamkę, niestety! zamknięta! Powtarzając dobranoc nie dałbym ci zasnąć.