IX. MOGIŁY HAREMU.
Reading edition
Mirza do Pielgrzyma.
Tu z winnicy miłości niedojrzałe grona Wzięto na stół Allaha; tu perełki Wschodu, Z morza uciech i szczęścia, porwała za młodu Truna koncha wieczności do mrocznego łona.
Skryła je niepamięci i czasu zasłona, Nad niemi turban zimny błyszczy śród ogrodu, Jak buńczuk wojska cieniów, i ledwie u spodu Zostały dłonią Gaura wyryte imiona.
O wy róże edeńskie! u czystości stoku Odkwitnęły dni wasze pod wstydu liściami, Na wieki zatajone niewiernemu oku.
Teraz grób wasz spójrzenie cudzoziemca plami, Pozwalam mu—darujesz o wielki Proroku! On jeden z czudzoziemców poglądał ze łzami.