← Table of contents
Sonety Adama Mickiewicza

VIII. DO NIEMNA.

Reading edition

Niemnie domowa rzeko moja! gdzie są wody, Które niegdyś czerpałem w niemowlęce dłonie, Na których potém w dzikie pływałem ustronie, Sercu niespokojnemu szukając ochłody.

Tu Laura patrząc z chlubą na cień swéj urody, Lubiła włos zaplatać i zakwiecać skronie, Tu obraz jej malowny w śrébrnéj fali łonie Łzami nieraz mąciłem zapaleniec młody.

Niemnie domowa rzeko, gdzież są tamte zdroje, A z niémi tyle szczęścia, nadziei tak wiele? Kędy jest miłe latek dziecinnych wesele?

Gdzie milsze burzliwego wieku niepokoje? Kędy jest Laura moja, gdzie są przyjaciele? Wszystko przeszło, a czemuż nie przejdą łzy moje!

Explore with AITake your curiosity a little further.

Reading settings