SZEWC.
Reading edition
Szewc warszawski, miły bracie, To nie partacz kiepski, Siedzi sobie przy warsztacie Wesoły i łebski. Tak się zwija jakby fryga, Choć praca niełatwa, Jeno w ręku szydło miga, Jeno skrzypi dratwa. Szewckiej cnoty, mocium panie, Nie trzeba dowodzić, Bo nikt przecie w żadnym stanie Nie rad boso chodzić. Dobra kurtka i sukmana. I kapelusz suty, Ale z cholew poznać pana,— Tedy grunt—to buty. Na warszawskiem Starem Mieście, Z wiary staroświeckiej, Lat już słynie przeszło dwieście Sławny cech szewiecki. Więc wykrzyknie razem z nami, Kto świadomy sprawy: Wiwat buty nad butami I szewcy z Warszawy!
Szewc
