← Table of contents
Szopka

PIASKARZ.

Reading edition

Ej, ta szara Wisełka I odziewa i żywi, Jakby matka serdeczna, Jakby ludzie poczciwi. Ona daje zarobek Dla sieroty biednego, Kupcie, panie, panowie, Kupcie piasku białego. Hej! hej! piasku białego! Od poranka do zmroku Po podwórkach wciąż chodzę, Boć trza przynieść kęs chleba Starej babce niebodze; Lat już setka jej prawie Zaciężyła na głowie. Kupcie piasku białego, Kupcie, panie, panowie. Piasku wiślanego! Oj, szczęśliwe te dzieci, Co to uczą się w szkole; Kiedy o tem pomyślę, Żalę się na swą dolę: Jabym czytał i nocą, Aż do świtu jasnego; Kupcie, panie, panowie, Kupcie piasku białego! Hej! piasku białego! Gdy do snu się już kładę, Nieraz sobie zamarzę, Może da mi kto książkę I litery pokaże. Boć to z książek człek przecie Pozna tyle dobrego. Kupcie, panie, panowie, Kupcie piasku białego! Piasku wiślanego!

Piaskarz

Ilustracja: Piaskarz
Ilustracja: Piaskarz
Explore with AITake your curiosity a little further.

Reading settings