MYŚLIWY.
Reading edition
Wokół puszcza dzika, Zwierza słychać ryk, Niedźwiedź się przemyka, Zdala biegnie dzik. Nie dbam o to wcale, Czy napadną mnie, Zaraz z fuzji palę I kulkę im ślę. Hej, niema jak łowy! Proszę wierzyć mi... W mroźny dzień grudniowy Gdy śnieg srebrem lśni. Las dokoła cały, Jak zaklęty świat, Promienieje biały Od zimowych szat. Ktoś gałęzie łamie, Ryk przelata w dal, Dalej! broń na ramię! Baczność! celuj! pal! Choć nie było blizko, Kulka trafia w lot, Padło niedźwiedzisko, Aż się rozległ grzmot. Więc jak Wojski[*] stary, Róg dobywam wnet, Wesołe fanfary Lecą het, het, het! Wtórzy bór sosnowy, Gdy gra lasu pan,— Hej, niema jak łowy I myśliwski stan!
Myśliwy
