DOBRANOC WIESŁAWOWI.
Reading edition
Uśnij mi, uśnij, Wiesławie drogi! Da tobie miłe spocznienie Spokojne twoje sumienie, Bo cnocie zawsze sen błogi. Niechaj pies wierny przed twemi wroty Odstrasza z dala złych ludzi; Niech ranny kogut cię budzi Do szczęsnej w polu roboty. Niech pod twe dachy jaskółka z rana Z gościną szczęście przynosi; Niech zawsze dobry czas głosi Na żęcie kłosów i siana. Z góry obłoki, co leją wody, Nie miną nigdy twych błoni; Niech kwiatem ogród twój woni, I liczne mnożą się trzody. Na jawie twoje myśli jedyne Niech we śnie ciebie upoją! Śnij sobie, jakbyś już twoją We wrota przywiózł Halinę. Czytaj z jej twarzy lube dumanie, Gdy, ufna w miłej ozdobie, Rozważać będzie przy tobie Już wieczne z tobą mieszkanie. Żyjcież oboje długo weseli, Na szczęście tęskność już zamień, Bo serce cięży, jak kamień, Dopóki nikt go nie dzieli. Śnij szczęście, które zakładasz skromnie! A jeśli przyjaźń, prostota I marzy ci się ochota, Niech ci się zaśni i ... o mnie!